Dni wolne od pracy obniżają PKB, ale pozytywnie wpływają na wydajność pracownika

fot. stevepb - pixabay.com

Granice pomiędzy pracą a czasem wolnym coraz bardzie zacierają się. Coraz popularniejsza staje się forma pracy zdalnej home office, którą dodatkowo potęguje pandemia koronawirusa. Mimo to dni wolne od pracy kojarzą się dla wielu firm ze stratą i kosztują polską gospodarkę kilka miliardów złotych. Jednocześnie, dają pracownikowi czas na regenerację, co korzystnie wpływa na jego wydajność.

W roku 2021 przeciętny pracownik będzie miał aż 139 dni wolnego – przy założeniu 26-dniowego urlopu, braku pracy w soboty, niedziele i święta. Każdego roku w polskim kalendarzu jest 13 dni świątecznych, teoretycznie wolnych od pracy. To nieco więcej niż unijna średnia, która oscyluje wokół 12 dni. Więcej dni wolnych mają Słowacy, Hiszpanie i Grecy; mniej Szwajcarzy i Brytyjczycy. Dla porównania, w Japonii pracownicy mają aż 16 dni wolnych od pracy w ciągu roku.

Od 2001 r. w Polsce obowiązuje 40-godzinny tydzień pracy i jest o 6 godzin krótszy niż na początku II RP.

Jak informuje Business Insider Polska, każdy dzień wolny od pracy statystycznie zmniejsza Produkt Krajowy Brutto, wpływy do budżetu z tytułu podatku VAT i CIT. Dla firm to dodatkowe koszty, odczuwalne szczególnie w takich branżach jak: przemysł, budownictwo czy rolnictwo.

W roku 2021, przeciętny pracownik otrzymuje dziewięć dni ustawowo wolnych od pracy, które wypadają w dni pracujące. Zakładając, że w święta pracuje ok. 20 proc. przedsiębiorstw, analitycy wyliczają, że koszt dnia wolnego kształtuje się na poziomie 0,2-0,4 proc. W normalnych warunkach sprzed pandemii, oznaczałoby to stratę ok. 4-8 mld zł.

Gdyby zlikwidować wszystkie świąteczne dni, wzrost gospodarzy przyspieszyłby o ok. 4 punkty procentowe. Jest to jednak wyłącznie statystyka i wyliczenia dalekie od rzeczywistości. Faktyczne zmiany muszą bowiem objąć dodatkowe czynniki i zmienne.

Duże znaczenie ma układ dni wolnych w kalendarzu. W tym roku tzw. ”majówka” wypada w sobotę, niedzielę i poniedziałek, co oznacza znacznie mniejsze straty dla gospodarki niż w roku 2023, kiedy dni świąteczne przypadną na poniedziałek i środę. Wielu pracowników weźmie urlop w pozostałe dni, wydłużając dni wolne do całego tygodnia. Trzy dni wolnego nie ograniczają działalności firm w tak dużym zakresie, jak tydzień urlopu.

Warto również pamiętać, że dni wolne od pracy różnie wpływają na poszczególne sektory rynkowe. Wiele branż, jak chociażby turystyka, gastronomia, transport czy handel i usługi, w okresie świąt podkręcają popyt konsumencki. Gdyby zlikwidować dni wolne od pracy, te sektory z pewnością mocno straciłyby.

Jest jeszcze jeden czynnik, który warto uwzględnić – w czasie dni wolnych pracownik ma czas na relaks i regenerację, co ostatecznie podnosi jego wydajność.

Coraz częściej do publicznej debaty dochodzą głosy o skróceniu dnia pracy o godzinę lub dwie. Prywatne firmy już testują tego rodzaju rozwiązania, wskazując na podniesienie wydajności pracownika. Na tle Europy, okazuje się, że Polacy pracują dużo. Według OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju), w pracy Polacy spędzają 1806 godzin rocznie, przy średniej OECD na poziomie 1726. Duńczycy pracują rocznie o 53 dni mniej niż Polacy, Francuzi – o ok. 38 dni, a Brytyjczycy – o 33 dni. Pracujemy nawet więcej niż Japończycy, którzy w ostatniej dekadzie wyhamowali z liczbą przepracowanych godzin, aż o 10 proc. i obecnie poświęcają na swoje życie zawodowe 1644 godziny rocznie.

Podziel się: