Czołg T-90M jednak zniszczony! Brytyjski wywiad potwierdza

zniszczone miasto fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy

Brytyjczycy potwierdzili, że Ukraińcy zniszczyli najnowocześniejszy rosyjski czołg T-90M, chlubę armii Putina, wyposażony w dodatkowe uzbrojenie, wzmocnienie i osłonę „Nakidka”. Ale, jak się okazuje, to nie wystarczyło.

T-90M zauważono pod koniec kwietnia niedaleko Charkowa, kiedy był przykryty specjalnym materiałem „Nakidka”, który zmniejsza szanse wykrycia go, ponieważ pochłania fale radiowe i tłumi promieniowanie podczerwone. Jak widać, nie okazał się bardzo skuteczny w tym przypadku, chociaż Brytyjczycy zaznaczają, że nie wiadomo, czy zniszczony czołg był przykryty „Nakidką”.

Brytyjski wywiad zwrócił też uwagę, że czołg rzeczywiście posiada wiele ulepszeń: został zaprojektowany do zwalczania broni przeciwpancernej, ma wzmocniony pancerz reaktywny z boku i na wieży, zmieniono działo na nową gładkolufową armatę 2A46M-5 kaliber 125 mm z nowoczesnym systemem kierowania ogniem i zdalnie sterowanym karabinem na szczycie wieży. Ten czołg ma także nowy silnik Diesla o mocy 1130 KM sprzęgnięty z automatyczną przekładnią. Zmieniono również system magazynowania amunicji, który dotąd często prowadził do wybuchów czołgów – w T-90M amunicja jest odseparowana od części zajmowanej przez załogę, co sprawia, że ryzyko jej wysadzenia jest mniejsze.

Jednak jak wyjaśniają Brytyjczycy w swoim codziennym raporcie, czołgi T-90M są także narażone na skuteczne ataki, jeśli nie mają wsparcia na polu walki. Ukraińcom wystarczyło więc wyczekać na chwilę, gdy T-90M pojawi się bez wystarczającego wsparcia – i wykorzystać okazję, co też im się udało.

Pierwsze doniesienia o zniszczeniu czołgu pojawiły się już dwa dni temu – opublikowali je analitycy z bloga Oryx, którzy dokumentują straty w sprzęcie podczas tej wojny. Jak napisali, czołg został zniszczony zaledwie kilka dni po tym, jak zauważono go pierwszy raz na Ukrainie.

Według Brytyjczyków Rosja ma około 100 czołgów T-90M, choć inne źródła podają, że zaledwie 60. Nie wiadomo, ile z nich wysłała na Ukrainę. Sami Rosjanie twierdzą, że ich czołg T-14 Armata jest jeszcze bardziej nowoczesny, ale dotąd widywano go wyłącznie na paradach, więc nie wiadomo, jak spisałby się polu. A według przecieków konstrukcja ma wiele wad technicznych i ich usuwanie cały czas jeszcze trwa.

Podziel się: